Szczytkowice
26 Wrzesień 2017
Nawigacja
Strona Główna
Kategorie Newsów
Artykuły o Szczytkowicach
Galeria
Forum
Polecane strony
Kontakt
Na Forum
Najnowsze Tematy
Gründlich Dutze...
Institution Fün...
Higieniczny wypi...
Solić kowal pod...
Ikona łatwy chw...
Najciekawsze Tematy
O nas w prasie [11]
Żarty - żarciki [8]
Z przymrużeniem oka [6]
Wycieczki [6]
Hydepark - Luźne ... [2]
Ostatnie Artykuły
Przetarg, Roboty bud...
Plan Odnowy Miejscow...
Gospodarka Szczytkowic
Dziedzictwo Kulturowe
Powierzchnia Szczytk...
Władze wsi
Sołtys: Marta Piasecka
tel. 71-312-31-51
Rada sołecka:
Przewodnicząca:
Agnieszka Nawrot
Członkowie:
Ryszard Eliasz,
Wojciech Wróbel
Nasze filmy
OSP
OSP Szczytkowice
tel. alarmowe: 998 oraz 112
Prezes: Agnieszka Bielecka
Naczelnik: Sebastian Skóra
Sekretarz: Tomek Bielecki
Gospodarz: Paweł Gierczak
Skarbnik: Niedźwiedź Marcin
Drużyna piłkarska
AMESKO SZCZYTKOWICE
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 194
Najnowszy Użytkownik: zupbqwxosb
Koło Gospodyń Wiejskich
Koło Gospodyń Wiejskich Szczytkowice
tel.
Prezes Koła: Ewa Gierczak
Firmy w Szczytkowicach
Miejsce na Twoją reklamę


Żart Dnia
Najbliższe święta


Imieniny
Twoje IP
Zobacz Temat
Szczytkowice | MAŁE WAŻNE SPRAWY | Newsy - Informacje
Autor O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 14 marzec 2012
Artykuł pochodzi z Panoramy Trzebnickiej nr 2(15)/2012
data wydania: 27.02.2012 r.



Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 30 marzec 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 29 marzec 2012
Artykuł pochodzi z NOWEJ Trzebnickiej nr 12(801)20 III -26 III 2012r
data wydania: 20.03.2012 r.



Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 30 marzec 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 30 marzec 2012
Artykuł pochodzi z Wrocławskiego Gościa Niedzielnego nr 19/85
data wydania: 11.05.1997 r
Niestety artykuł uległ uszkodzeniu i jeśli ktoś jest w posiadaniu lepszej kopii prosimy o udostępnienie.



Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 30 marzec 2012
Fragment artykułu:
Szczytkowice
Bliżej Boga
Przez całe lata mieszkańcy Szczytkowic, oddalonych o 6km od Trzebnicy, jeździli lub chodzili na Msze św. do Bazyliki pw. św. Jadwigi i św. Bartłomieja Apostoła. Niewielu z nich ma samochody. Coraz trudniej było ludziom starszym, często schorowanym wybrać się do kościoła. Dla młodych natomiast kosztowne stały się te niedzielne eskapady. Bilety autobusowe, trzebnickie atrakcje dla dzieci. Wydatki rosły. Dochodził jeszcze czas na dojazd, oczekiwanie na Mszę św. Coraz mniej mieszkańców podtrzebnickiej wsi uczestniczyło regularnie we Mszy św., sakramencie pokuty, Komunii Świętej. Opatrzność Boża sprzyjała jednak wiernym ze Szczytkowic.


W czasie pierwszej wizyty w tej wsi, po objęciu parafii i dekanatu - wspomina Dziekan ks. Jan Dragosz - zapytałem jej mieszkańców o miejsce na punkt sakralny. Powiedzieli mi o pawilonie, który od półtora roku stał pusty. Kiedyś był tam sklep, później restauracja i klub. Kiedy oglądaliśmy go na początku maja 1996r. pełno tam było butelek i pozostałości z poprzedniej działalności. Ochotnicza Straż Pożarna zajmowała jedynie jego część. Mieszkańcy Szczytkowic podchwycili pomysł stworzenia tam kaplicy. Zbliżało się nawiedzenie Matki Bożej Fatimskiej więc Ją obrano na patronkę. Z entuzjazmem zabrali się do pracy. W dwa tygodnie zrobili remont. Znosili z domów wszystko co mogło się przydać. Kiedy otworzyliśmy kaplicę pw. Matki Boskiej Fatimskiej dzieci zaczęły garnąć się do czytania, śpiewania".
"Początkowo bardziej były zaangażowane dziewczynki - mówi ks. Dariusz Sikorski, wikary z Trzebnicy, któremu ks. dziekan powierzył opieką nad kaplicą w Szczytkowicach. - Stworzyły służbę liturgiczną ołtarza, zaczęły dbać o porządek. To dzięki nim poznałem ich rodziców. Zaczęły bowiem zapraszać mnie na herbatę po niedzielnej Mszy św.".
Ksiądz Darek pokazuje nam szczytkowicką kaplicę. Trzynastoletnia Natalia mieszkająca w sąsiedztwie przybiega, bo jest ciekawa kto przyjechał z ich księdzem. Była jedną z pierwszych ochotniczek do pracy. Śpiewa w scholi, bierze udział w spektaklach przygotowywanych przez grupę teatralną. Chętnie uczestniczy we wszystkich zajęciach. Razem z nią pomagają w kaplicy dwunastoletnia Ela oraz jedenastolatki - Ewelina i Ewa. Liturgiczną służbę ołtarza tworzy 13 dziewcząt i 10 chłopców. Same dzielą się obowiązkami i rozpisują plan pracy. Przyciągnęli do kościoła rodziców, którzy stworzyli już dwie Róże Różańcowe.
Dzieci kochają naszego księdza (ks. Dariusz Sikorski) - mówi Anastazja Krzemyk, którą spotykamy przy drugim punkcie sakralnym Szczytkowic. - Tu kiedyś była sikawka strażacka. Jak przyjechaliśmy w 1945, to nasi mężowie zbudowali tę maleńka kapliczkę. W niej modlimy się od lat i odprawiamy nabożeństwa majowe. Ale do kościoła było daleko, dlatego tak cieszy nas nowa kaplica. Pochodzimy z różnych stron Polski i Wschodu. Ale po pięćdziesięciu latach tu jest nasz dom. Pochodzę spod Lwowa, a przyjechałam tu z Niemiec z robót przymusowych. Wychowaliśmy z mężem cztery córki i dwóch synów.
W zorganizowanie kaplicy od początku bardzo zaangażował się Andrzej Skóra. To on wskazał ks. dziekanowi lokal. Zmobilizował ludzi i Radę Sołecką do wystąpienia o dzierżawę pawilonu i terenu wokół niego. Nadzorował remont pomieszczenia, zakupił materiały do malowania. Prowadzi firmę "Amesko" produkującą wyroby z drewna. Jest też radnym. "Planowaliśmy budowę kościoła - mówi - ale nie stać nas na to. Musimy więc pomyśleć o remoncie dachu, który przecieka nad ołtarzem i zakrystii gdzie chcemy wydzielić miejsce na konfesjonał. Ksiądz Darek zmobilizował nas do odnowienia salki za kaplicą, która będzie służyła strażakom, parafii i całej wsi". Do rozmowy przyłącza się teściowa radnego. "W kaplicy, która ma ściany z płyt wiórowych, w zimie jest zimno, a w lecie gorąco. Dlatego ludzie przynieśli z domów grzejniki, piec akumulacyjny i wentylator. Każda rodzina ma dyżur przez tydzień. Sprząta, dba o kwiaty. Ci, którzy nie mogą tego robić dają pieniądze. Wszyscy czujemy się odpowiedzialni za kaplicę. Dzięki temu, że ją mamy, więcej osób chodzi w niedziele na Msze Święte".
Każdej niedzieli o godzinie 14:00 w Szczytkowicach jest Msza św. Bywa na niej ok 70 osób. Zaraz po niej o 15:00 odbywają się mecze piłkarskie. W święta kaplica gromadzi prawie stu wiernych. Na Boże Narodzenie dzieci z księdzem zrobiły szopkę. W Wielkim Tygodniu - Grób Jezusa. Ksiądz Dariusz oprawił i oszklił drogę krzyżową. Własnym sumptem wykonano paschał. Po raz pierwszy w tym roku odbyła się w Szczytkowicach Rezurekcja.
"Wszyscy czujemy się tu gospodarzami i dzięki temu tak wiele możemy zrobić" - mówi ksiądz Darek. Jest pełen zapału do pracy i optymizmu. Trudno go nie podzielać, patrząc na efekt zaangażowawszy mieszkańców Szczytkowic.

Jolanta Sąsiadek


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 11 kwiecień 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 11 kwiecień 2012


Zgodnie z zamieszczoną wypowiedzią p. Heni przygotowałyśmy wystawę" na szybkiego", jednak nie sposób pominąć faktu, że aby wziąć w niej udział panie przez cały rok pracowały przygotowując część materiałów głównie potrzebnych do zrobienia palm wielkanocnych min. kwiatów, traw ozdobnych, zbóż. To wymaga dużo zaangażowania, a wszystkie palmy zostały zrobione z roślin wyhodowanych i zebranych przez panie z KGW. Również prace wykonane na szydełku należą do niezwykle pracochłonnych. Zwłaszcza niezwykle efektownie wyglądające ażurowe jajka-zawieszki i szydełkowe koszyczki. Tego nie sposób przygotować "na szybko". Panie w swoje prace włożyły kawałek serca i już myślą nad przyszłoroczną wystawą.
Więcej zdjęć z Trzebnickiego Festiwalu Tradycji i Obrzędów można zobaczyć w naszej galerii
http://szczytkowice.npx.pl/photogallery.php?album_id=33


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 11 kwiecień 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 01 maj 2012
Artykuł pochodzi z PANORAMY TRZEBNICKIEJ 4(17) 2012r.


Chcesz przeczytać artykuł? - Kliknij zdjęcie.



Sprostowanie - młodzież angażowała się w przygotowanie kramu dożynkowego, nie jak podano wieńca.


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 01 maj 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 10 maj 2012
Artykuł pochodzi z NOWEJ Trzebnickiej nr 19(808) 8V -14V 2012r
Chcesz przeczytać artykuł ciut większy? - Kliknij zdjęcie.




Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 10 maj 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 10 lipiec 2012
Wcześniejsze wzmianki w prasie:
http://nowagazeta.pl/2011/04/ps-3343-niecodzienny-gosc-w-szczytkowicach/
11 kwietnia 2011 |NOWa Gazeta | Nr. wyd. 15-2011

Niecodzienny gość w Szczytkowicach

10 kwietnia nasza wioska przeżyła niezwykłe wydarzenie- odwiedziny księdza biskupa Andrzeja Siemieniewskiego. Ksiądz biskup wizytował parafię św. Jadwigi w Trzebnicy i w związku z tym przybył do naszej kaplicy Matki Boskiej Fatimskiej.

Dostojnego gościa przywiózł ks. proboszcz Jerzy Olszówka, a przybyłych w drzwiach kaplicy witał "nasz" ksiądz Wiesław Waldon. Potem dzieci przygotowujące się do pierwszej Komunii św.: Patrycja Klimek, Weronika Poprawa i Mikołaj Łuszczyński w imieniu wszystkich małych mieszkańców Szczytkowic na pamiątkę tego dnia obdarowały księdza biskupa wesołym srebrnym barankiem. Na tego baranka zapracowaliśmy wszyscy, wystawiając zimą jasełka w naszej kaplicy.

Dorośli przywitali ekscelencję i towarzyszących mu księży bukietami kwiatów.

Ksiądz biskup był wśród nas tylko do kazania, które wygłosił. Podobało się nam, bo nie było tradycyjne r11; sięgało do historii naszej kaplicy, która wcześniej była sklepem. Padło wiele ciepłych słów podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego, by miejsce to wyglądało tak, jak wygląda. Było to bardzo miłe i przyjemne, a nawet wzruszające. Wszystkiemu przysłuchiwał się baranek r11; dar od nas, którego niecodzienny gość postawił na ołtarzu. Od tego wesołego baranka ksiądz biskup rozpoczął swoje kazanie.

Chwile wspólnie spędzone szybko minęły. Nasz gość odjechał z barankiem i zpiękną palmą, którą zrobiła babcia Julki i Klaudka- pani Stanisława Gierczak. Towarzyszyły mu nasze modlitwy.

A nam zostało miłe przeżycie, pamiątkowe obrazki, pięknie ustrojona kaplica i satysfakcja, że razem potrafimy tak wiele zrobić (nawet posprzątać rowy!).

Długo będziemy pamiętać te odwiedziny i z niecierpliwością czekać na kolejne.

Bo my lubimy gości!!


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 11 lipiec 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 11 lipiec 2012
Jak dzieci ze Szczytkowic jasełka organizowały
http://nowagazeta.pl/2011/02/ps-2747-jak-dzieci-ze-szczytkowic-jaselka-organizowaly/
14 lutego 2011 |Kultura | NOWa Gazeta | Trzebnica | Z życia Parafii | Nr. wyd. 07-2011

Od wielu lat Barbara Kołodziejczykowa, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej, organizuje w Muzeum Regionalnym lekcje regionalne i prowadzi nietypową edukację kulturalno - oświatową dla najmłodszych uczniów, wykorzystując wszelkie nowatorskie formy: quizy, krzyżówki, wycieczki, prezentacje multimedialne. Organizuje też z dziećmi "Jasełka" i wyjazdy do teatru we Wrocławiu. Ostatnio zachęciła uczennice, by opisały na łamach NOWej gazety trzebnickiej swoje wrażenia z organizacji jasełek i wyjazdu do Teatru Lalek we Wrocławiu. Dzięki takiej edukacji wyrastają nam młodzi wrażliwi na piękno i sztukę ludzie. A może także nowi zdolni dziennikarze? - mówi Zbigniew Lubicz-Miszewski. Wprawdzie święta Bożego Narodzenia już daleko za nami, ale zawsze przyjemnie jest je wspominać. My, dzieci ze Szczytkowic, wspominamy je jeszcze przyjemniej, ponieważ jak co roku braliśmy udział w jasełkach. W naszej wsi od wielu lat jest tradycja, że w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia po uroczystej Mszy św. dzieci przedstawiają historię narodzenia Pana Jezusa. Tak było też 25 grudnia 2010 roku.

Grupa aktorów liczyła w tym roku 16 osób. Najbardziej odpowiedzialną i najdłuższą rolę miała Dagmara Czternastek, która w jasełkach była aniołem. Maryją była Wiktoria Nalepa, a Józefem gościnnie Szymon Sala. Trzej królowie to: Kuba Czternastek, Sebastian Michalczewski i Mikołaj Łuszczyński. Pastuszkami byli: Oskar Nawrot, Mateusz Łuszczyński i Paweł Michalczewski. W naszych jasełkach występowała też wielopokoleniowa rodzina: Ala Przybylska, Dawid Kuczyński, Joanna Szewczyk, Łukasz Michalczewski, Gabrysia Gierczak, Natalka Borys i Patrycja Klimek.

Wszyscy ładnie nauczyli się swoich ról i sami lub przy pomocy rodziców przygotowali stroje. Tekst jasełek przeplatany był licznymi kolędami, które wesoło i radośnie śpiewali wszyscy zebrani w kaplicy. Najmłodsza "aktorka" - Natalka - miała 4 lata, a najstarszy - Łukasz - 14. Widzowie (ale w pewnym sensie też uczestnicy jasełek) to nasi bliscy lub znajomi, może dlatego zebraliśmy ogromne brawa i wszyscy uśmiechali się do nas serdecznie.

Jasełka zakończyły się wspólnymi życzeniami i opłatkiem, którym obdzielił zebranych nasz ksiądz - Wiesław Waldon. Występ bardzo się podobał, a nasz trud został doceniony i wynagrodzony. Za zebrane datki pojechaliśmy w sobotę 5. lutego do Wrocławskiego Teatru Lalek na spektakle: "Lato Muminków" i "Pastorałka".

Z bohaterami "Muminków" spotkaliśmy się jeszcze przed spektaklem, w ogrodzie Paszczaka, który urządzono w Sali Kolumnowej teatru. Olbrzymi Paszczak wszystkiego zabraniał i co młodsi, to się nawet trochę go przestraszyli. Ale Włóczykij nas uspokoił i pokazał, co trzeba zrobić. Paszczakowi to się chyba nie podobało! Potem w sali na piętrze zaczęło się przedstawienie. Nie będziemy tu opisywać jego przebiegu, lepiej żebyście sami to zobaczyli. Powiemy tylko, że razem z aktorami zwiedzaliśmy teatr i uczyliśmy się, jak należy się w nim zachowywać. Zobaczyliśmy teatralną garderobę i rekwizytornię. Tam pomagaliśmy Ryjkowi i Tulippie, a także nauczyliśmy się piosenki o Maminkach, którą wspólnie z innymi dziećmi śpiewaliśmy w finale. Było wesoło, kolorowo i nauczyliśmy się, że razem można zdziałać o wiele więcej. Trochę głodni i zmęczeni wracaliśmy do domu. Niektórzy żałowali, że taki wyjazd rzadko się zdarza.

Na zakończenie chcielibyśmy w swoim imieniu i wszystkich szczytkowiczan podziękować pani Uli Ciur, która swoją grą na organach wspomagała śpiew kolęd. Mieliśmy duży kłopot, bo wiedzieliśmy, że nasz pan organista wyjeżdża na święta. Pani Ula nas uratowała, chociaż nawet nie wiedziała, że będą jasełka. Jeszcze raz dziękujemy i cieszymy się, że nie zapomina o Szczytkowicach. Dziękujemy również pani Barbarze Kołodziejczykowej za poświęcony czas i wysiłek. Pani Lodzi Skórkowej dziękujemy, że przygarnęła nas pod swój dach i próby mogły odbywać się w ciepłym miejscu. Do naszego wyjazdu przyczynił się także sołtys - pan Wojciech Wróbel, jemu też dziękujemy.

Chociaż niektórzy wyglądają wiosny, my myślimy już o jasełkach tegorocznych i serdecznie zapraszamy!


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 11 lipiec 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 11 lipiec 2012
Szczytkowice mówią: "Do widzenia!"
http://nowagazeta.pl/2012/07/ps-7019-szczytkowice-mowia-do-widzenia-3/
5 lipca 2012 |NOWa Gazeta | Trzebnica | Z życia Parafii | Nr. wyd. 2012-27

Wszyscy bardziej lubimy powitania niż pożegnania, ale życie to taka mozaika - i może dobrze. Nasza nieduża szczytkowicka społeczność w niedzielę 24 czerwca pożegnała swojego "proboszcza mniejszego" - ks. Wiesława Waldona.

Spędziliśmy razem trzy lata, podczas których wiele się wydarzyło. Nauczyliśmy się od siebie wzajemnie dużo i chyba trochę się nawzajem przywiązaliśmy. Pewnie dlatego, chociaż ta ostatnia wspólna niedziela była słoneczna, wszystkim było smutno. Rozumiemy, że Ksiądz jest potrzebny także w innych parafiach, że czekają na niego inni ludzie i inne zadania - wyzwania, ale trochę żalr30;

Zostaną miłe wspomnienia, a o tych paru krótkich latach przypominać będzie m. in. portret błogosławionego Jana Pawła II w naszej kaplicy, wiele zdjęć ze wspólnych uroczystości i wyjazdów, a nawet tak prozaiczne rzeczy jak odkurzacz, czy kosiarka do trawy przy naszej kaplicy.

Uśmiechamy się na wspólnej fotografii mówiąc sobie nawzajem: "Do widzenia!". A to przecież nie to samo co "Żegnaj". W tę niedzielę było nam smutno - Księdzu też. I to jest powód do małej radości, że jednak daliśmy się polubić!

Życząc błogosławieństwa Bożego, wśród nowych, nieznanych parafian, zapewniamy, że modlitwy nasze pójdą za Księdzem. Może zobaczymy się podczas wakacji albo przy innej okazji.

Życie to przecież taka kolorowa mozaika. Szczęśliwej drogi!



Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 11 lipiec 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 12 październik 2012



Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: O nas w prasie
Szczytkowice
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: Szczytkowice
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 15 listopad 2012
Artykuły pochodzą z Panoramy Trzebnickiej nr 6(19)/2012
data wydania: 9.07.2012 r.





do pobrania na http://www.tok.trzebnica.pl/33/59/biezacy_numer.html


Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
Edytowane przez Szczytkowice dnia 15 listopad 2012
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Polub nas na FB

Kalendarz
Pogoda - Czas
454455 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie